Zobowiązanie to rzecz święta
Ileż to razy komuś coś obiecujemy i niestety nie zawsze się z tych obietnic potrafimy wywiązać. Jeżeli człowiek do czegoś się zobowiązuje, to powinien słowa dotrzymać. Istnieją zobowiązania czysto koleżeńskie, prywatne, nie mające żadnych skutków prawnych oraz te podparte przepisami prawa. W związku z tym zobowiązanie możemy również traktować jako pewien rodzaj stosunku cywilnoprawnego, jako węzeł prawny łączący dłużnika z wierzycielem.
- To prawda, zresztą zobowiązanie definiuje dokładnie encyklopedia, a także kodeks cywilny. Jest to właśnie węzeł prawny łączący dłużnika i wierzyciela i na zasadzie tego połączenia wierzyciel ma prawo żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien to świadczenie spełnić. Jeszcze dokładniej definiuje to zagadnienie artykuł 353 paragraf 1 kodeksu cywilnego – precyzuje jeden z prawników.
Najprościej problem ten, czyli zobowiązanie, można wytłumaczyć na przykładzie kredytów bankowych. Bank pożycza klientowi pewną kwotę pieniędzy, zachowując przy tym wszelkie procedury kredytowe, a klient, czyli kredytobiorca podpisując umowę kredytową zobowiązuje się do jej przestrzegania, czyli spłaty kredytu na warunkach określonych przez bank. Kredytobiorca nie może interpretować po swojemu warunków umowy, jest zobowiązany do jej przestrzegania. Jeżeli natomiast nie sprosta tym wymaganiom godzi się na określone prawem konsekwencje.
Kryzys sprawił, że wielu kredytobiorców znalazło się w trudnej sytuacji finansowej. Wielu straciło pracę i teraz są w stanie regulować swoich zobowiązań w stosunku do banków. Banki najczęściej starają się iść na ugodę, wynajmowanie firm windykacyjnych czy też licytacja zastawionych nieruchomości to ostateczność. Jednakże zaciągając jakieś zobowiązania w stosunku do banków, czyli w tym przypadku zaciągając kredyt, a później go nie spłacając, musimy liczyć się z konsekwencjami prawnymi.
- Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy kredytobiorcy jednakowo podchodzą do swoich zobowiązań finansowych. Ja zawsze starałem się nie zalegać ze spłatami, a nawet jeżeli znajdowałem się w chwilowej niedyspozycji finansowej potrafiłem z bankiem to załatwić. Co jednak można powiedzieć o kredytobiorcach, którzy na swoich kontach mają po kilka, a nawet po kilkanaście kredytów? Przecież zaciągając tyle kredytów zdawali sobie sprawę, że nie będą w stanie spłacać swoich zobowiązań finansowych. Niestety banki również są winne, ponieważ pozwalały im na to, a teraz nie wiedzą jak wybrnąć z tej sytuacji. Dlatego pamiętajmy, mierzmy zawsze siły na zamiary, zobowiązanie to rzecz święta – konstatuje jeden z kredytobiorców.

Comments
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz