Po co bezrobotnemu kredyt
Kryzys, sytuacja gospodarcza w jakiej znalazły się polskie przedsiębiorstwa sprawiła, że znacznie zawęził się rynek pracy. Wiele firm niestety nie radzi sobie, nie wytrzymuje obciążeń kryzysowych i zamyka swoja działalność. Nic wiec dziwnego, że rośnie liczba zwolnionych z pracy, a wraz z nią liczba bezrobotnych. Urzędy pracy są oczywiście w stanie zarejestrować wszystkich bezrobotnych, otrzymają też pieniądze na zasiłki, tylko czy na tym jedynie ma polegać pomoc państwa. Z pewnością też nie pomogą bezrobotnym przeróżnego rodzaju programy aktywizacyjne, szkolenia, kursy. Jeżeli za tym wszystkim nie pójdą konkretne działania zmierzające do zmniejszenia bezrobocia, nic to wszystko nie da. Ludziom jest potrzebna praca a nie kursokonferencje.
Programy rządowe, za pośrednictwem urzędów pracy od lat lansują kredyty dla bezrobotnych, czyli kredyty na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Są to kredyty na preferencyjnych warunkach, z możliwymi późniejszymi umorzeniami. Jeżeli biznes wypali to wszystko jest „w porzo” – stwierdził niekonieczny entuzjasta tej formy pomocy bezrobotnym – jeżeli nie szlag trafi pieniądze.
- Takie pobudzenie do działania, wyzwalanie inicjatywy u bezrobotnych to rzecz chwalebna. Tylko dlaczego za moje pieniądze? Nie zapominajmy, że to nie urząd pracy, nie państwo, lecz polscy podatnicy finansują kredyty dla bezrobotnych. To podatnicy dopłacają do tych kredytów i tak naprawdę nikt nie ma pewności czy kredyty te zostaną właściwie wykorzystane. To jest ten wolny rynek? Do tej pory bezrobotny mógł zdychać z głodu, a 90 procent nie miało prawa do zasiłku. Nie dopłacą bezrobotnym do leczenia, żywności, nauki, tylko do kredytów!!! Nie płacimy takich podatków, żeby finansować chałupy i plazmy dla świeżo wyawansowanych, za to pozbawionych grama wyobraźni i zdolności przewidywania „kredytobiorców”. Dość tego – denerwuje się jeden z podatników.
- Nie można do tego podchodzić w ten sposób. Nikt temu panu też nie zapewni pracy. Kto wie czy jutro za miesiąc czy dwa także nie znajdzie się grupie bezrobotnych. Ciekawy jestem, czy wówczas będzie podobnie myślał. To właśnie poprzez takie działania jak kredyty dla bezrobotnych na rozpoczęcia działalności gospodarczej dajemy im szansę na pracę. Na własny biznes. To prawda, że nikt nie ma pewności czy pomysł ten wypali. Ale jeżeli nic nie będziemy robić to czy bezrobotnym pomożemy? Powtarzam, kredyty dla bezrobotnych na rozkręcenie własnego interesu to najczęściej ich jedyna szansa i oni tę szansę starają się wykorzystać – powiedział pracownik urzędu pracy.
e

Comments
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz