Nie ma korzystnych kredytów
O korzystne kredyty jest teraz bardzo trudno i nie ulega to żadnej wątpliwości. Od czasu pojawienia się kryzysu banki znacznie przykręciły kurki kredytowe. Najpoważniejsze kłopoty z uzyskaniem kredytu mają przedsiębiorstwa, którym banki praktycznie kredytów nie udzielają. Do przeszłości należą też kredyty bez zaświadczeń, udokumentowania dochodów, czy bez bik. Banki zdają sobie sprawę z tego, że w pewnym okresie pokpiły sprawę niezbyt sprawdzając swoich klientów. Teraz przyjdzie im za to zapłacić, bowiem nie oszukujmy się, ale nie od wszystkich klientów ściągną należności. Część kredytobiorców stała się po prostu niewypłacalna i żadna firma windykacyjna nic tu nie pomoże. Mimo to banki nadal kredytów udzielają, chociaż żądają już konkretnych zabezpieczeń.
- Na przykład wysokość kredytu obrotowego dla przedsiębiorstwa banki uzależniają do obrotów przedsiębiorstwa. Dlatego bank zanim wyda decyzję kredytową dokładnie prześwietli nie tylko dokumenty księgowe firmy, ale z pewnością zażąda też PIT-u lub CIT-u za poprzedni rok. Z pewnością zażąda też księgi przychodów i rozchodów, a nawet dołączenia wyciągów bankowych, na przykład za ubiegłe pół roku oraz zaświadczeń z urzędu skarbowego oraz ZUS – twierdzi doradca kredytowy.
Podobna sytuacja jest z kredytami dla osób fizycznych. Banki oczywiście udzielają kredytów osobom indywidualnym, nawet kredytów hipotecznych, ale ich również dokładnie prześwietlą. Teraz o korzystne kredyty jest o wiele trudniej niż jeszcze rok temu. W zasadzie nie ma i nie było korzystnych dla klienta kredytów, chyba, że z dopłatami rządowymi, ale to już zupełnie inna sprawa. Może natomiast klient wybrać najbardziej korzystny dla siebie kredyt w aktualnej, bądź przyszłej, dla siebie sytuacji finansowej, rodzinnej, zawodowej. Najlepiej samemu nie próbować określać swojej sytuacji, bowiem nie zrobimy tego obiektywnie. Oczywiście możemy przeanalizować oferty, skorzystać z rankingu, zastosować kalkulator kredytowy, ale najlepiej zrobi to za nas doradca kredytowy, który wybierze dla nas najkorzystniejszą ofertę. Zresztą decyzja i tak nie należy do nas tylko do banku i to bank zadecyduje czy na podstawie przedstawionych dokumentów przyznać nam kredyt czy nie.
- Wiem coś na ten temat, bowiem sam ostatnio starłem się o kredyt gotówkowy, który miał być bez określania dochodów oraz zaświadczeń. Tymczasem okazało się, że wszelkie niezbędne dokumenty i tak musiałem bankowi dostarczyć. Mało tego, bank żądał coraz to nowych zaświadczeń. Dlatego niech przyszli kredytobiorcy nie kierują się reklamą, zapewnieniami banków, że kredyt jest na wyciągnięcie ręki. To tylko chwyt marketingowy i nic więcej – przekonuje jeden z kredytobiorców.

Comments
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz