Firmowe dylematy
Nie tylko kryzys sprawił, że konta firmowe zaczynają świecić pustkami. No może nie wszystkie, ale wielu polskich przedsiębiorców zaczyna narzekać na brak płynności swoich firm. Faktem jest, że wiele firm już zbankrutowało, inne ledwo przędą, tylko niewiele z nich o konta firmowe może się nie martwić. Nie jest żadną tajemnicą, że banki dość niechętnie udzielają kredytów przedsiębiorstwom, zbyt niepewny jest rynek i zbyt duże ryzyko. Banki teraz wolą dmuchać na zimne, dlatego zanim przedsiębiorcom taki kredyt przydzielą, najpierw dobrze ich prześwietlą. A już z pewnością ich konta firmowe, bowiem najczęściej życzą sobie przedstawienia nie tylko dokumentów operacji bankowych, ksiąg przychodów i rozchodów, ale także innych dokumentów w tym z ZUS i urzędu skarbowego.
Wybranie banku, w którym firmy zechcą otworzyć swoje konta firmowe wcale nie jest rzeczą łatwą, podobnie zresztą jak kont indywidualnych. Na przykład na palcach jednej ręki można policzyć banki, które oferują oprocentowane konta osobiste klientów indywidualnych. Inna sprawa jest z kontami dla firm. Banki dosłownie biją się o klientów, a właściwie o firmy, które zechcą założyć u nich konto: mbank, inteligo, multibank, Ing bank śląski, pko bp… wszystkie oferują wysokie oprocentowania, darmowe wypłaty z bankomatów, bezpłatne przelewy do ZUS i US, dostęp do konta przez całą dobę oraz wiele innych zalet. Problem zaczyna się wówczas, kiedy dochodzi do przejrzenia szczegółowej oferty, brak już jest oprocentowania, zaczynają też być płatne przelewy, wzrasta także opłata za prowadzenia kont. Samo życie. Podobna sytuacja jest z innymi ofertami bankowymi, takimi jak chociażby z kredytami czy lokatami.
- Reklamowa oferta kredytowa zdecydowanie różni się od warunków jakie banki żądają od swoich klientów przy finalizacji inwestycji. To zupełnie coś innego – twierdzi jeden z kredytobiorców. Kiedy przejrzałem oferty, dokonałem analizy najkorzystniejszego dla mnie kredytu, zastosowałem nawet kalkulator kredytowy i wydawało mi się, że wybrałem najlepszy dla mnie bank i najbezpieczniejszy kredyt. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Kiedy doszło do szczegółów oferta tego banku nie była już tak korzystna.
- Tak to jest z reklamą bankową – stwierdził jeden z przedsiębiorców – sam dokonywałem wyboru banku, który wydawało się, miał najlepszą ofertę dla firm pragnących założyć swoje konto. W moim przypadku również okazało się, że reklama zdecydowanie mija się z rzeczywistymi warunkami bankowymi. Dlatego zawsze należy wszystko dokładnie sprawdzić.

Comments
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz