Banki sięgają do naszych kieszeni
Jeszcze do niedawna sytuacja banków w Polsce nie była najłatwiejsza, więc w poszukiwaniu środków banki stosowały przeróżne metody, poczynając od przeróżnego rodzaju promocji, na podwyższaniu marż, i wszelkiego rodzaju opłatach kończąc. Wstrzymując kredytowanie, banki musiały szukać pieniędzy, a najlepiej szukać ich w kieszeniach klientów. Z informacji giełdowych wynika, że znacznie wzrósł wskaźnik wypłacalności banków na giełdzie, z 10,5% do 11,2%. Czyli banki mimo, iż przez niemal rok trwała /trwa/ susza kredytowa, pieniądze jednak mają.
- Mają, ponieważ jak zapewne wszyscy zdążyli zauważyć znacznie wzrosły opłaty bankowe. Podwyższone zostały opłaty za prowadzenie kont, karty płatnicze i ubezpieczenia. Teraz roczny koszt konta może nawet wzrosnąć do 100 złotych rocznie.
- Jeszcze do niedawna w mim banku przelewy kosztowały grosze – twierdzi klient banku pekao sa – nigdy nie sprawdzałem dokładnie wszystkich operacji na swoim koncie, ale ostatni zdarzyło mi się to. Okazało się, że znacznie wzrosły opłaty nie tylko za przelewy, ale teraz płacę 6 złotych za każdą płatność kartą bankomatowi w sklepie. Uważam, że jest to rozbój w biały dzień. Chyba zrezygnuję z tego banku. Niektóre banki zapominają, że konkurencja jest teraz tak duża, że już nie mogą sobie pozwolić na taką partyzantkę. O tym, że banki polskie mają się zupełnie dobrze, niech świadczy ostatnia inicjatywa ministerstwa finansów dotycząca przetargu na odkupu bonów skarbowych. Ministerstwo finansów przygotowane było na odkupienie bonów na łączną kwotę ponad 5,6 miliardów złotych. Tymczasem inwestorzy nie mieli zamiaru pozbywać się bonów i przedstawili do odkupu bony tylko za 1 miliard złotych. Ostatecznie ministerstwo odkupiło je tylko za 440 milionów złotych, ponieważ ceny jakie przedstawili inwestorzy były dla ministerstwa zbyt wysokie. Analitycy finansowi twierdzą, że przedstawienie przez banki tak wysokich cen świadczy o tym, że znajdują się w nie najgorszej kondycji finansowej. To dlatego nie chciały się pozbywać bonów skarbowych. Wniosek z tego jest taki, że banki na dzień dzisiejszy nie potrzebują dodatkowej gotówki. Pytanie więc, dlaczego jak ognia unikają wznowienia na zwykłą skalę akcji kredytowej?
Poprzednia podobna aukcja odbyła się 19 sierpnia br. Wówczas ministerstwo skarbu odkupiło bony skarbowe na kwotę ponad 2 miliarda złotych. Jak widać wtedy banki polskie były w potrzebie, obecnie niekoniecznie. Dlaczego? Ponieważ po raz kolejny sięgnęły do kieszeni swoich klientów

Comments
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz